wtorek, 29 kwietnia 2014

"Nie piszę, bo zajmuję się swoim życiem..."

Nie piszę, bo zajmuję się swoim życiem. 

Nie piszę, bo podejmuję wiele (ważnych?) decyzji i jest mi z tym niezwykle dobrze.

Pierwszy raz w życiu mam 100% pewność, że to ja jestem kowalem swojego losu. 

Ja. 

Nikt inny i rozkoszuję się tym nieustannie.

Jutro jadę w góry. Tam z pewnością coś napiszę :)

P.S. Od piątku jestem masażystką. 


Moje mnie jeszcze zaskoczy nie raz. 
Jestem tego pewna :)
 Jestem na to gotowa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz