poniedziałek, 27 grudnia 2021

Gdzie jeszcze kieruję uwagę... ?

GDZIE JESZCZE NIEPOTRZEBNIE KIERUJĘ UWAGĘ, A DANY TEMAT/OSOBA NIE SĄ WARTE ANI GRAMA MNIE?
----------------------------------------
Będąc dziś na pływalni zastanawiałam się jak to jest, że pływam coraz wolniej, wręcz człapię rękami, a robię wynik taki sam jak lata temu mając dużo lepszą kondycję.
Odpowiedź jest prosta!
Lata temu to ja się głównie ścigałam sama ze sobą mając zadyszkę co 5 minut.
Obecnie człapię, bo mam na to ochotę, nie wiem, co do zadyszka, a wynik robi się sam.
Poza tym (choć wciąż jest to wyzwaniem!) mam w sobie dużo więcej spokoju i sprawy, które kilka miesięcy temu zapraszały do godzin pełnych emocji, dziś jedynie są obejrzane, by odstawić je na bok i nie kierować na nie uwagi.
Gdzie jeszcze niepotrzebnie kieruję uwagę, choć temat/osoba nie są warte ani grama mnie i mojego czasu?
Tyle i aż tyle, by pływać z lekkością <3 
Serdeczności
Natalia Knap



Co jeszcze mam wywalić z grafiku... by mieć czas na LAS?

CO JESZCZE MAM WYWALIĆ Z GRAFIKU SWEGO, BY MIEĆ POKÓJ I SPOKÓJ ZE WSZYSTKIM, CO DOOKOŁA MNIE?
-------------------------------------
Byłam dziś na pływalni o nietypowej dla mnie godzinie 12:00.
Ludzi tyle, co na lekarstwo!
Wreszcie mogłam mieć tor dla siebie i pływać takim tempem, jakim chcę!
W wodzie podziękowałam sobie za grafik jaki odzyskałam, bo żeby móc o tej dziwnej porze mieć czas dla siebie musiałam zwolnić się z jednej ze szkół, w jakiej pracowałam. Przez 3 miesiące mój grafik wyglądał tak, że byłam albo w pracy albo na studiach 6-7 dni w tygodniu, co sprawiło, że ani nie miałam czasu na LAS, ani na pływanie w takich warunkach, jakie cenię najbardziej.
Z pewną dozą nieśmiałości postawiłam pytanie: co jeszcze z grafiku mego warto wywalić, by był w nim czas na LAS i na życie jakie pragnę?
Lubię to, co robię zawodowo, ALE czas na LAS to dla mnie świętość! 
Tyle i aż tyle, by odetchnąć i cieszyć się tym, co dookoła mnie!
A Ty co ze swojego życia powinieneś wywalić, by mieć "czas na LAS" i na to, co naprawdę jest dla Ciebie ważne?
Serdeczności
Natalia Knap



Gdzie uciekasz sam sobie z kozetki... ?

GDZIE UCIEKASZ SAM SOBIE Z KOZETKI, A WYSTARCZY POZADAWAĆ KILKA PTAŃ I TEMAT ZALICZONY?
-------------------------------------------
Wczorajszy poranek nie należał do najmliszych. Pół dnia coś się w głowie pałętało wywołująć łzy zamiast uśmiechu. Wyszłam z pracy, temat za mną, bo po co miałby gdzieś zostać skoro jest MÓJ. Siedzę w pociągu i przyciskam samą siebie do muru, choć proste to nie jest. Jak to na terapii powiedziałam: "Bardzo łatwo jest uciec sobie samemu z kozetki, dlatego czasem potrzebny jest ktoś inny!", ale tym razem wiedziałam, że to mi tak bardzo nie pracuje, a mając spotkanie z Terapeutą za 3h wolałabym się zająć czymś innym niż TYM!!!
Miałam do wyboru szufladkę pt.: "Powiedzmy jasno i wyraźnie! Jesteś kobieto niecierpliwa, nie wiesz, czego chcesz i generalnie dramat, ale to nie jest nowa informacja na Twój temat!" VS "Weź kilka wdechów... czego jesteś świadoma?" 
Kilka ładnych godzin zajęło mi przekierowanie siebie na szufladkę numer dwa wiedząc, że ta pierwsza jedynie podkręca wk**** ostateczny i jak czegoś nie zrobię, to zaraz eksploduję!!!
"Jestem świadoma tego, że ktoś mnie do swojego świata nie wpuszcza".
OK, to nie było nic nowego i to nadal nie dawało ulgi. Ponownie na siłę wracam do pytań "Co to *** jest, bo zaraz ktoś zginie?"
I nagle w głowie pojawia się pytanie: "Gdzie ja tej osoby nie wpuszczam i chronię tego jak największego skarbu?" 
Uwierzcie mi lub nie, ale caaaaaała kilkutonowa złość rozpadła się na kawałki, a sms-y jakie po niej dostałam były tak bardzo inne, że wiedziałam, że pracę jaką wykonałam, zrobiłam też dla drugiej strony.
Oj tak... pioruńsko łatwo jest uciec samemu sobie z kozetki... nie uciekłam... przetrwałam... na terapii się tym jedynie pochwaliłam, a rozmawialiśmy o czymś zupełnie innym!
BRAWO JA <3 
Pięknego dnia
Natalia Knap - psycholog, terapeuta, facylitator BARS/Facelift



W jak wielu miejscach zrobiłam przestrzeń, a tego nie uznałam?

Byłam wczoraj na pływalni, którą znam od ponad 1,5 roku i odkąd pamiętam ciśnienie wody w prysznicach było takie, że spłukanie umytej głowy zajmowało wieczność. Wczoraj wchodzę pod prysznic, by zmyć z siebie resztki dnia i nagle strumień wody prawie, że mnie przewraca… no dobra, żartuję, ale był tak silny, że zmycie szamponu zajęło 15s, a nie 2 minuty - POEZJA!
Siedząc w saunie zastanawiałam się, jakie mogę zadać do tego pytanie, które wykreuje mi najwięcej… pojawiło się po kwadransie:
- W jak wielu miejscach zrobiłam przestrzeń, a tego wciąż nie uznałam? Gdzie wykonałam naprawdę dobrą robotę dla siebie i innych, by to, co robimy było lżejsze, prostsze, szybsze, a tego nie zauważyłam?
Szczerze lubię moją pływalnię w dzielnicy Wawer… niby zatłoczona, niby szatnie małe, ale jest w niej Wawersko-Wiejski klimat.
- Baton owsiany jak zwykle z największą ilością białej czekolady?
- Pan wie, co ja lubię. Tak, poproszę! Czekolady po pływaniu nigdy zbyt wiele <3 
A co jeśli robisz więcej niż Ci się wydaje, ale w związku z tym, że pędzisz, nie masz kiedy za to sobie podziękować?
Pięknego dnia 
Natalia Knap



Co już jest dawno martwe... ?

CO JUŻ JEST DAWNO MARTWE I WARTO TO Z ŻYCIA WY... prosić???
-----------------------------
W poniedziałek 1 listopada pierwszy raz w życiu morsowałam. Nie będę ściemniać, było zimno, ale też na tyle fajnie, że chętnie to uczynię jeszcze raz!
Stojąc w wodzie, zadałam pytanie:
Co już jest w moim życiu martwe, a ja to niepotrzebnie trzymam?
I wiecie, od czego zaczęłam?
Od usuwania ludzi z FB znajomych, bo ich się zrobiło zdecydowanie zbyt wiele zostawiając jedynie tych, których znam, a jak nie znam, to czuję od nich (nie)zwykłą, ludzką życzliwość. Ci, których znam, a którzy nie raczą odezwać się od lat, również polecieli.
Mi trzeba do życia... do relacji, które żyją, a nie jedynie wegetują i zalegają jak trup w piwnicy, którego wszyscy się boją usunąć, a wszyscy wiedzą, że on tam wciąż na baczność stoi i warto by go w końcu z domu wynieść!
Z pozdrowieniami
Natalia Knap





Otrzymywanie włącz!

Kiedy w nocy śni mi się bardzo wyraźnie moja była szkoła, która jest jedną z najstarszych szkół w Warszawie, do której sami bohaterowie „Kamieni na szaniec” uczęszczali, wiem, że czas nastawić się na OTRZYMYWANIE.
Czy muszę tam iść?
NIE
Wystarczy, że powiem: otrzymywanie od tego miejsca, które dobija się do mnie drzwiami, oknami i snami WŁĄCZ.
Tyle i aż tyle!
Pięknego weekendu
Natalia Knap
P.S. Bo wiadomości dostarczonej również we śnie, że nastoletnia córka byłego znajomego jest w ciąży, to nie wiem jak zinterpretować… na wszelki wypadek „OTRZYMYWANIE WŁĄCZ – cokolwiek w jakiejkolwiek postaci ma się dla nas urodzić”



Gdzie jeszcze mogę pójść, by zmyć to, co mi w danej historii nie pracuje?

GDZIE JESZCZE MOGĘ PÓJŚĆ, BY ZMYĆ TO, CO MI W DANEJ HISTORII NIE PRACUJE?
--------------------------------------
W momencie, w którym doświadczyłam metaforycznego skoku do basenu, ale mi nikt nie wspomniał, że tam wody nie ma, postanowiłam po pracy iść tam, gdzie wodę na bank spotkam.
A co jeśli w życiu możesz zrobić dokładnie to samo?
Kiedy dopada Cię rozczarowanie... zaskoczenie... wręcz szok idź tam, gdzie zmyjesz z siebie to, czego z tych emocji nie potrzebujesz, by iść w swej podróży dalej.
Tyle i aż tyle!
Dobrego tygodnia
Natalia Knap




CO DZISIAJ MOGĘ WYRZUCIĆ Z GŁOWY, CO MI ZABIERA ZBYT WIELE MIEJSCA?
-----------------------------------
Moja komórka czyści styki regularnie. Czasem robi to codziennie.
A co jeśli ja mogę robić ze swoją głową to samo zadając jedno, proste pytanie:
Co dzisiaj mogę z głowy wyrzucić, jaki punkt widzenia, który jedynie robi mi w niej bałagan? 
Miłego czyszczenia styków
Natalia Knap



P.S. Nic tak nie pomaga robić przestrzeni w głowie jak sesja BARS®. Stosowana regularnie sprawia, że w głowie jest mniej tego, co już dawno nam nie pracuje. Szczerze polecam!

Gdzie jeszcze powinnam jasno i wyraźnie powiedzieć NIE...?

"Gdzie jeszcze powinnam jasno i wyraźnie powiedzieć NIE, by Wszechświat usłyszał moje TAK?"

W związku z tym, że od dwóch tygodni nic innego nie mówię, zostawię Was z tym pytaniem na cały tydzień.
Może i Ty gdzieś o TAK dla siebie i tego, czego pragniesz zapomniałeś.
Pięknego tygodnia
Natalia Knap - psycholog, facylitator BARS®/Facelift®






Wszechświecie, Ciało, pokażcie mi, kiedy jestem w telenoweli?

WSZECHŚWIECIE, CIAŁO, POKAŻCIE MI, KIEDY JESTEM W TELENOWELI?
-----------------------------------
To pytanie, jakie zadałam sobie tydzień temu wiedząc, że to, co wykreowałam, będzie mnie do telenoweli zapraszało 3 razy na minutę. Pomimo wielu lat pracy ze swoją głową jest to dla mnie ogromne wyzwanie i prawdę mówiąc nie chciałabym go .... (wpisz dowolne przekle... znaczy się słowo, jakie Ci tutaj pasuje ;)
Jestem na pływalni, ogarniam Ciałeczko pod prysznicem, wycieram włosy i w mojej głowie tworzy się historia.
Wchodzę do szatni i nagle słyszę jak malusieńka Dama mówi do mamy:
- Mamo, czemu ta Pani jest smutna?
Otrzeźwiałam natychmiast i odpowiedziałam z najpiękniejszym uśmiechem jaki znam:
- Nie jestem smutna, tylko zamyślona, bo nie pamiętam jaką szafkę mam - co było kłamstwem jak stąd na Saturna - to bardzo miłe, że pytasz się o innych. Dziękuję <3
Bo to na serio było miłe, że malusieńka, ledwo mówiąca Dama była głosem Wszechświata, który mówił:
"TU JEST TWOJA TELENOWELA, a jak w niej jesteś, to energia Ci się zmienia tak, że nawet bywalec żłobka to zauważy!".
Dzięki Wszechświecie, dzięki Maleńka!
Knapowa, do dzieła... i z tym dasz sobie radę doskonale <3
Telenowela wyłącz... świadomość i radość życia WŁĄCZ!
Pięknego dnia
Natalia Knap - psycholog, terapeuta, facylitator BARS®/Facelift®




Co dzisiaj oswoję, co wydawało się nie do oswojenia?

CO DZISIAJ OSWOJĘ, CO WYDAWAŁO SIĘ NIE DO OSWOJENIA?
---------------------------------------------
Wczoraj miałam dziwny dzień z tych dni, w których nie mam pojęcia, na której myśli się skupić, którą olać, a która zdecydowanie dobrą dla mnie nie jest i w momencie, w którym zmusiłam samą siebie, by podsumować dzień, okazało się, że:
- zjadlam w szkole rewelacyjne spaghetti
- w Lidlu Pan z rana spytał czy mu zapłacę złotem czy diamentami... po chwili ciszy parsknęliśmy śmiechem i usłyszałam: "Miałem spytać gotówką czy kartą" 
- a w domu pogłaskałam dzikiego ptaka!
I jakkolwiek wasza i moja wyobraźnia po ostatnim nie została rozbudzona, to taki miałam zamiar, by nam wszystkim było w głowie miło na calutki dzień...
... ciekawe, co dzisiaj uda mi się dzikiego pogłaskać czule? 
Cudownego dnia <3 
Natalia Knap



Ciekawe, co jeszcze dzisiaj mogę rozplątać... ?

CIEKAWE, CO JESZCZE DZISIAJ MOGĘ ROZPLĄTAĆ, CO PROSI SIĘ O ROZPLĄTANIE OD LAT?
----------------------------------------------------
Rozplątałam dzisiaj kwiatka, którego kupiłam ponad pół roku temu oplecionego wokół metalowego pręta. Rozplotłam go, bo tak czułam, że potrzebuje przestrzeni i moim oczom ukazały się dwa dorodne kwiaty o długości prawie 1m.
Miesiące zastanawiałam się, co ja mogę kupić, by mi po meblach zwisało, a wystarczyło to pielęgnować, kochać, a na końcu dać wolność ;)
Co jeszcze i gdzie jeszcze mogę dziś rozplątać, by dać tematowi przestrzeń, która zachwyca otoczenie? <3 
Pięknego tygodnia
Natalia Knap



Gdzie i kiedy nie dbasz o swój komfort... ?

GDZIE I KIEDY NIE DBASZ O SWÓJ KOMFORT, A GDYBYŚ ZADBAŁ, TWOJE ŻYCIE BYŁOBY O NIEBO PROSTSZE?
------------------------------------------------------
Kto mnie zna ten wie, że ja nie lubię gotować i zajmować się kuchnią do tego stopnia, że przynajmniej raz w tygodniu wstaję rano i wiem, że znowu nie mam nic na śniadanie, bo sobie nie kupiłam... 
Jestem dobra w sprzątaniu, ale nie w ogarnianiu jedzenia, więc w tym roku szkolnym wiedząc, że jestem na miejscu 4 dni w tygodniu zapisałam się na obiady.
O Mamo!!!!
Kraina szczęśliwości mlekiem i miodem płynąca, bo wreszcie 4 dni w tygodniu nie muszę zastanawiać się, co ja na obiad zjem i czy aby nie zapomnę zjeść!
Dla wielu to pikuś, dla mnie to jak zdjęcie z siebie plecaka, w którym była tona trosk tak bardzo mi niepotrzebnych, że szok!
Dzięki tej drobnej decyzji dotarło do mnie jak proste jest dbanie o swój komfort i dobrostan i jak jeszcze raz w gabinecie usłyszę, że "O Jezu, ale to trudne zadbać o siebie!", to będę o tym ludziom opowiadała.
Na serio Kochani... jak banalne i proste decyzje możesz podjąć, by komfort i jakość Twojego życia wzrosły razy sto???? 
Pięknego tygodnia
Natalia Knap

Co jeszcze dzisiaj może powrócić... ?

CO JESZCZE DZISIAJ MOŻE POWRÓCIĆ, A CZEGO KOMPLETNIE SIĘ NIE SPODZIEWAŁAM/EM?
-------------------------------------------------
Skoro Lato postanowiło powrócić, ciekawe, co jeszcze mnie dzisiaj spotka, czego się nie spodziewałam? 
Co powróci, do czego drzwi już pozamykałam, a co będzie dla mnie ogromnym wkładem? 
OTRZYMYWANIE WŁĄCZ!!!!
Wszechświecie, zaskocz mnie dziś czymś!
Cudownego dnia
Natalia Knap

[post z dn. 10 września 2021]



Kim i czym powinnam się stać, by trafiać do milionów, a nie do setek?

KIM I CZYM POWINNAM SIĘ STAĆ, BY TRAFIAĆ DO MILIONÓW, A NIE DO SETEK?
----------------------------------------
To odważne pytanie zadałam sobie dawno temu i powtarzam je do dziś... jak mi się tylko... przypomni!
Wszechświat w moim przypadku nigdy nie dostarcza mi wielkich kreacji od razu. Robi to z dwóch powodów: żebym sprawdziła czy mi to na pewno odpowiada i poćwiczyła to, co przyda mi się dalej <3 
Od poniedziałku zaczęły się zebrania w szkole i jako szkolny psycholog postanowiłam pojawić się na każdym, przedstawić się, powiedzieć, jaki mam grafik i że serdecznie zapraszam w razie "W".
Nie mogę powiedzieć, że jest to zadanie trudne, ale na pewno wymagające.
Niby nie stoję jeszcze przed tymi milionami, ale czuję się jakbym stała przed tysiącem ludzi jednocześnie i mówiła:
- Dzień dobry, nazywam się Natalia Knap - psycholog. Jestem cool! Zapraszam!
Nie mam pojęcia (a może doskonale mam tylko Was kokietuję do czego mnie to zaprasza, ale wiem, że ja w ten sposób coś ważnego ćwiczę)
Jest to prawdę mówiąc jedno z większych wyzwań, jakie miałam do tej pory - stać się widoczną tak bardzo jak tylko się w publicznej szkole da, by naprawdę dotrzeć do tych, którzy mnie szukają i tych, dla których mogę być wsparciem... bez wyjścia do ludzi niewiele zrobię...
I zdradzę Wam jeszcze jeden sekret - dobry Biznes polega dokładnie na tym samym:
- Dzień dobry, nazywam się Natalia Knap - jestem w dechę! Zapraszam!
Coś czuję, że za to będę musiała pójść sama ze sobą na co najmniej 20 ciastek i 5 dobrych kaw - no trudno... jestem gotowa i na to wyzwanie.
A mówiąc serio...
Wszechświecie, stań za mną murem w momentach, w których ja zapomnę być swoim wsparciem i oparciem.
Z góry dziękuję!
Uściski
Natalia Knap - magiczny psycholog




Jak wiele miejsc tylko czeka na moje TAK... ?

JAK WIELE MIEJSC CHĘTNIE MI ZAPŁACI ZA TO, BYM Z NIMI BYŁA I TYLKO CZEKA NA MOJE "TAK", BY PODAROWAĆ MI WIĘCEJ?
----------------------------------------------------
Uwielbiam ten moment, kiedy negocjuję z samą sobą czy iść na pływalnię czy nie.
W końcu idę, kupuję karnet, który niby został sprzedany, ale nie chciał być naładowany. Wychodzę z pływalni, by wyjaśnić temat i słyszę:
- Pływała dziś Pani za darmo, przepraszamy za utrudnienia!
- Ojej, dziękuję! Nic się nie stało!
A na karnecie hasło:
"Zostań naszym Przyjacielem." <3
KURTYNA
----------------------------------------------------
Gdzie jeszcze mnie chcą i zrobią wiele, bym do Nich przyszła i otrzymała od nich wszystko, czego w życiu pragnę?
OTRZYMYWANIE WŁĄCZ!!!!
Pięknego weekendu 
Natalia Knap - magiczny psycholog



Ile ta osoba jest gotowa otrzymać?

Kiedy pracuję z Klientami często pojawia się wątek obdarowywania drugiej strony tym, co najlepsze. Niektórzy z Nas jakby naturalnie lubią to robić nie zastanawiając się czy dana osoba jest w stanie to otrzymać czy też nie. Zawsze wtedy proszę ich, żeby sobie wyobrazili, że przynoszą komuś 100 róż podczas, gdy dana osoba ma w domu wazon, który mieści tylko... jedną! 
Co pojawi się na początku?
Radość, bo to miłe dostać setkę kwiatów... 
Co następnie?
Irytacja, złość, frutracja, bo gdzie ja u licha wstawię 99 róż, mając wazon tylko dla jednej??!! 
I tak to bywa z odbarowywaniem innych, kiedy nie zadamy wcześniej do tego pytania, które brzmi:
Co ta osoba jest gotowa otrzymać?
... by obdarować Ją czy Jego taką ilością róż, która w domu znajdzie dla siebie odpowiedni wazon.
Najczęściej moi Klienci po czasie mówią:
- Dzięki za tą radę, mam mniej roboty, a relacja nadal nam pracuje!
Nie ma za co!
Natalia Knap - psycholog

Co ta osoba jest gotowa usłyszeć?

CO TA OSOBA JEST GOTOWA USŁYSZEĆ?
Są pewne pytania, które znam od lat, ale występowały one głównie w zeszycie ;)
Do jednych z nich należy pytanie:
"Co ta osoba jest gotowa usłyszeć?"
O ile zawodowo nie jest to dla mnie skomplikowane, o tyle prywatnie bywało z tym różnie.
Co mi praca z tym pytaniem daje? 
Nie odpowiadam tak szybko jak dotychczas, nie odpowiadam według znanego sobie schematu, wybieram te słowa, które wydają się puchatymi nie tyle dla mnie, co dla drugiej strony. I zdarza się, że piszę coś, czego bym się po sobie nie spodziewała i o dziwo jest to po kilku sekundach również "moje".
Nie umiem inaczej wytłumaczyć Wam magii tego pytania, ale zamiast walki i racji, robi ono... relację.
Tyle i aż tyle!
Dobrego dnia
Natalia Knap 

Gdzie moje słowa bardziej szkodzą niż pomagają?

Zdradziłam niedawno Masażystę mego, a że to Szaman, spytał wprost, czy byłam jeszcze u kogoś na masażu Kobido.
- Tak, byłam i było beznadziejnie! - odpowiedziałam zgodnie z prawdą
Dlaczego masaż u konkurencji był do bani?
Zaraz Wam opowiem, bo to wszystko przez wywiad!
Przed masażem robi się wywiad, przed Kobido można zerknąć na twarz, co masażystka uczyniła i jakby na tym zakończyła, byłoby spoko.
- Chcę, żeby Pani skupiła się na czole. Tam są dwie linie.
- I jeszcze bruzdy wokół ust?
- Bruzdy wokół ust? - spytałam zaskoczona, bo nigdy ich wcześniej nie widziałam.
- Tak.
Już w trakcie wiedziałam, że wyjdę wkurzona!
Pani ani nie ukochała mojego czoła (ciała też nie!), ani z miłością go nie dotykała. Po prostu następne cielsko do wymasowania! Zgadnijcie, co przez kilka dni po masażu miałam na twarzy???
Wyraźne zmarszczki dookoła ust... dokładnie te, o których mi masażystka powiedziała. Twarz wyglądała staro... starzej niż przed zabiegiem!
Jaki z tego morał?
Uważaj, co mówisz do Klienta swego, możesz mu zwyczajnie tym zaszkodzić!
Ja jestem na tyle świadoma, że szybko wróciłam do tego, który moje Ciało szanuje i zawsze dotyka je z miłością i choć masaż zrobił mi dziś tak mocny, jakby zmarszczkom mówił: "Nawet nie ważcie się na świętą twarz Knapowej wracać!", to pomimo bycia nieźle w pysk obitą ja w trakcie tego bicia... zasnęłam ;)
Powtórzę jeszcze raz...
Gdzie moje o dwa słowa za dużo bardziej szkodzą innym niż im pomagają???
Świadomość tego, co się do innych mówi (zwłaszcza jak się bierze za to pieniądze!) WŁĄCZ!



Co jeszcze jestem gotowa otrzymać, o czym wczoraj nie śmiałam nawet pomyśleć?

Piszę dziś do mojego Masażysty:
- Czy masz jutro czas? Chciałabym masaż całego ciała lub kobido... lub jedno i drugie.
- Proponuję jutro kobido.
- Ok - zgodziłam się, bo w przypadku tego Mężczyzny godzę się właściwie na wszystko, co proponuje, bo mu zwyczajnie ufam.
- Co robisz w środę? Mam kurs, potrzebuję Modelki. Możesz być na 11 lub 14.
- Biorę 14, a co to za masaż?
- 2h całego ciała.
- Ok, to będę na 14.
- Jutro kobido, a w środę całe ciało.
- Tak, jutro kobido, a w środę róbcie, co chcecie Panowie.
Jak to się stało, że mnie takie szczęście spotkało??? 
Takie prezenty Wszechświecie to ja rozumiem!
Dziękuję <3 
Co jeszcze dziś mogę otrzymać, o czym wczoraj nawet nie śmiałam pomyśleć?